
statni start w serii trzech biegów w odstępie cotygodniowym po 40. PZU Maratonie Warszawskim i Pierwszej Dysze do Maratonu przyszła kolej na 2. Lotto Półmaraton Lubelski.W ubiegłym roku przegrałem z chorobą i nie mogłem…

Rozpoczęcie kolejnego, siódmego już sezonu startów, znowu w Krasnymstawie podcza VII Półmaratonu Chmielakowego. To był mój ósmy półmaraton, a czwarty podczas Chmielaków. Zapraszam na relację z tego biegu. Pogoda Zgodnie z oczekiwaniami…

Na rozpoczęcie 6 sezonu startów wybrałem się na VI Półmaraton Chmielakowy. Bieg jest organizowany przy okazji festiwalu piwnego, więc ma swoje dodatkowe atrakcje. Jak zwykle przy okazji półmaratonu był…

Tradycyjnie zamykam mój sezon startowy w Chełmie podczas Półmaratonu Chełmskiego. Fajna atmosfera, ciekawa trasa i walka z warunkami pogodowymi. Taka chełmska norma 🙂 Pogoda Jak co roku w Chełmie warunki pogodowe…

Powrót do Krasnegostawu na bieganie miało być fajnym przeżyciem, ale nie obyło się bez problemów, niestety. Nie nastawiałem się na żaden wynik, chciałem pobiec na luzie… ale nie zawsze idzie jak powinno. Półmaraton Chmielakowy to jedna…

Trzy tygodnie po Maratonie Lubelskim stanąłem na starcie 3. Półmaratonu Chełmskiego, żeby zakończyć sezon startowy 2015/2016. Nie oczekiwałem po tym starcie niczego nadzwyczajnego pod względem wyników. W obecnej dyspozycji planem maksimum było poprawienie…

Na IV Półmaraton Chmielakowy nie miałem oczekiwań odnośnie czasu. Chciałem potraktować bieg jako test formy. Spodziewałem się, że nie będzie ona wysoka, bo ostatnio mało biegałem raczej pracowałem nad siłą przy…

Bieg w Chełmie to okazja do odwiedzin tego miasta po raz pierwszy w życiu. Był to dodatkowy bodziec do tego, żeby zapisać się na II Chełmski Półmaraton. Odpocząłem już po 3. PZU Maratonie Lubelskim i byłem…

Moje pierwsze podejście do startu w półmaratonie. No dobra drugie, ale do pierwszego się tylko zarejestrowałem. 10 PZU Półmaraton Warszawski dodałem do mojego kalendarza startów na wiosnę 2015 dość spontanicznie. Jak już kiedyś wspominałem start…
No i stało się. Pod wpływem Oskara zapisałem się na mój pierwszy półmaraton. Cieszę się z tego, że się zdecydowałem z kilku powodów. Po pierwsze będzie to w końcu okazja do spotkania się z człowiekiem, którego blog (a w zasadzie blogi) już wielokrotnie na swoim blogu…