Wracam do treningów

Autor:

w

Dość leniuchowania od wysiłku biegowego. Po ostatnim maratonie nastąpiło lekkie rozprężenie. Cztery tygodnie bez przebiegniętego kilometra. Już zacząłem przyrastać do podłoża, ciągle tylko remont, porządki i inne zajęcia. Dzisiaj w głowie pojawił mi się wykrzyknik, coś mi mówi, chłopie za długo już odpoczywasz. Dzisiaj postanowiłem, że koniec z  opieprzaniem się, trzeba zapracować na formę do II Dychy. Idę na pierwszy trening od niemal 4 tygodni. Krótki bieg na trasie 5km, może 8 zobaczę jak się będzie biegło. Będzie chłodno, będzie wiało… a ja na pewno ubiorę się za ciepło. Ale będzie super! Co prawda moje ekipa z którą biegałem poprzedniej zimy ciągnie mnie na długie wybieganie, ale nie dam rady. Może za miesiąc.

Nowe wydanie

Nowe wydanie polega na tym, że zaczynam biegać nawet na treningach bez muzyki. Jest to spowodowane kilkoma czynnikami.
Po pierwsze, muszę przestawić się na tryb nasłuchiwania co się dzieje wokół mnie, bo bieganie po wsi może skutkować pewnymi zagrożeniami.
Po drugie, jest to zmiana. A zmiany nie są głupie, zwłaszcza, że po jakiś czasie zaczęły mnie te piosenki trochę nudzić i muszę od nich odpocząć.
Po trzecie… zdechł mój telefon, a zastępstwo za niego, które posiadam nie będzie wstanie wytrzymać godziny czy półtorej z włączoną muzyką aplikacją do pomiarów i zwyczajnie będzie się rozładowywać. To wpłynie również na to, że nie będę korzystał z tych aplikacji. Zawsze to jakaś nowość i powrót do korzeni i do biegania dla biegania, a nie na popisy 🙂

Do apki pewnie powrócę nie długo, ale powrót do formy i rytmu będzie odbywał się bez takich pomocy.

Nowe założenia

Ten sezon jesień/zima mam nadzieję przepracować jeszcze lepiej niż sezon wiosna/lato i na III Maratonie Lubelskim osiągnąć równie dobry lub lepszy wynik niż w Warszawie. Chce te przygotowania oprzeć głównie na długich wybieganiach i dalszym trenowaniu wytrzymałości. Szykuje się pełno nowych bodźców (nowe ścieżki, cisza i nowe zagrożenia), co może dać dużo świeżości na wiosnę i nowej energii do biegania i pisania też.

Plany startowe na najbliższe miesiące

23.11.2014 – II Dycha do Maratonu
24/25.01.2015 – III Dycha do Maratonu
19.04.2015 – IV Dycha do Maratonu
12.05.2015 – III Maraton Lubelski

Teraz się zacząłem zastanawiać ile czasu wytrzymam bez mojej playlisty, która pewnie wróci również na bloga, może w jakiejś innej formie, a może nie wróci w ogóle. Ma wracać?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *