
Kolejna, piętnasta już dycha za mną. Pierwszy start w tym roku, który miał pokazać ile pracy przede mną, żeby wrócić do optymalnej formy. Podczas ostatniej dychy forma nie była najwyższa, a oczekiwania…

Ostatni start w tym roku. Forma daleka od optymalnej, ale ma to swoje zalety. Do tego startu mogłem podejść na luzie i nie skupiać się na ściganiu się z czasem tylko pobiec na spokojnie. Nie będę was oszukiwać…

Dzisiaj minęło 16 dni od zakończenia 37 PZU Maratonu Warszawskiego. Przez te dni nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby pójść pobiegać. Okazuje się, że nie tylko ja mam dość biegania, co trochę pomaga w dojściu do siebie. Całe…

Koniec września to od trzech lat start w Maratonie Warszawskim. Kluczowy start tej jesieni był podsumowaniem okresu przygotowań, które zaczęły się w czerwcu. Oczekiwania na ten bieg był jasne, osiągnąć jak najlepszy…

No i rozpoczął się sezon 2015/2016 w lubelskim bieganiu. Za mną już trzynasty bieg tego cyklu i pierwsza dycha w tym sezonie. Od trzech lat powtarza się mój kalendarz. Pierwsza Dycha do Maratonu odbywa…

oje bieganie w zawodach na samym jego początku wyznaczył cykl IV Dychy do Maratonu, przygotowujący do I Maratonu Lubelskiego ustawił moje sezony w cykl jesień-wiosna. W pierwszym sezonie 2012/2013 startów było raptem pięć: cztery dychy…
Pomysł na powstanie tego tekstu kiełkował w mojej głowie jeszcze zanim przeprowadziłem się na wieś. Słyszałem opowieści o tym, że ludzie nie zamykając obejść przyczyniają się do tego, żeby ich psy-bestie wybiegały za każdym kto…

Na IV Półmaraton Chmielakowy nie miałem oczekiwań odnośnie czasu. Chciałem potraktować bieg jako test formy. Spodziewałem się, że nie będzie ona wysoka, bo ostatnio mało biegałem raczej pracowałem nad siłą przy…

Chciałbym się z Tobą podzielić moimi sposobami na pokonanie trasy maratonu, co mi pomaga w osiągnięciu mety. Od ostatniego biegu minął już zdrowo ponad miesiąc, ale przed nadchodzącym sezonem jesiennych startów przyda się kilka…

Bieg w Chełmie to okazja do odwiedzin tego miasta po raz pierwszy w życiu. Był to dodatkowy bodziec do tego, żeby zapisać się na II Chełmski Półmaraton. Odpocząłem już po 3. PZU Maratonie Lubelskim i byłem…